wtorek, 1 marca 2011

buena.

W ramach akcji "Pani se pierdolnie" i marca uczyniłam wiosnę na blogu. Nie wiem, co na to miłościwie panująca tej stronie Lady T... chociaż ona nigdy nie wydaje się szczególnie poruszona. Coś jak moja twarz, tylko Lady T to ładniejsza wersja zimnej ryby w moim wykonaniu.

Romans z Umberto Eco i "Dziełem Otwartym" niezbyt mnie pociąga, nawet wspierany przez Buena Vista Social Club (z zainteresowań ja wymienić mogę: przyrodę, urodę, modę, wygodę, Kubę, snowboard, tao, kino, i' ching, feng shui, sushi, jing jiang, drum'n'bass, Buena Vista Social Club...).

(przepraszam na chwileczkę. nawet nie na chwileczkę. po prostu. przepraszam.)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz